Właściciel portalu aukcyjnego otrzymał wiadomość z niecodziennym pytaniem. Nigdy nie zgadniecie, za co chciał zapłacić jeden z bogaczy

Większość nas bardzo rozsądnie podchodzi do stanu swojego konta. 

Zazwyczaj przeliczamy pieniądze i doskonale wiemy, na co możemy sobie pozwolić, przy naszych zarobkach. Każdy z nas ma oczywiście swe marzenia i listę rzeczy, którą kupilibyśmy sobie lub bliskim, gdyby kiedyś było nas stać. Bardzo często śmiało deklarujemy przy tym, że gdybyśmy kiedyś wygrali w totolotka, zabezpieczylibyśmy przyszłość sobie i bliskim a pozostałe miliony rozdali ubogim.

Nic jednak nie zmienia sposobu myślenia tak, jak spory przypływ gotówki. Bogactwo sprawia, że ludziom zmieniają się priorytety i szybko zapominają, co jest w życiu najważniejsze. Fakt, że człowieka jest stać na wszystko, co mu się zamarzy, może namieszać w głowie. Pewnie stąd biorą się wszystkie te historie o złotych toaletach w domach arabskich magnatów, drogich samochodach kupowanych przez nastolatków, którzy nawet nie mają prawa jazdy itp. 

Wysoki stan konta idzie w parze z narcyzmem i samouwielbieniem. Milionerzy tracą kontakt z rzeczywistością, a ich megalomania mocno daje się we znaki osobom w ich otoczeniu. Trzeba jednak przyznać, że niektóre ich zachowania i pomysły są tak absurdalne, że aż śmieszne. Przykładem jednego z nich jest historia jednego z klientów luksusowego portalu aukcyjnego HushHush.

Prestiżowy sklep sprzedaje obrzydliwie drogie przedmioty, od biżuterii przez meble, auta i prywatne odrzutowce po jachty i wille. Ceny tych wspaniałości sięgają kilkudziesięciu milionów funtów. O dziwo nie brakuje jednak chętnych do kupna. Wydawałoby się, że nie ma rzeczy, której bogacz nie dostałby na portalu, jedno z pytań zaskoczyło jednak samych jego twórców. Jeden z bogaczy, chciał się dowiedzieć, gdzie sprzedaje się… góry.

Czytaj dalej na następnej stronie.


Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply