Guantanamo jest nazywane współczesnym obozem koncentracyjnym. Trzymani tam bez wyroków ludzie znaleźli pocieszenie w sztuce

Więzienie Guantanamo to administrowany przez USA areszt na terytorium Kuby.

Mieści się ono w Naval Station Guantanamo Bay – bazie Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych w Zatoce Guantanamo. Stany Zjednoczone dzierżawią budynki od 1903 r., funkcję aresztu pełnią one jednak dopiero od 2001 r. Po ataku na World Trade Center, kiedy wzrosło zagrożenie terrorystyczne, zaczęła się też brutalna walka z ludźmi, co do których zachodziło choćby najmniejsze podejrzenie o radykalizm.

Ówczesny prezydent USA, George Bush wydał wtedy rozkaz wojskowy w sprawie „zatrzymywania, traktowania i sądzenia” podejrzanych o terroryzm. Dokument pozwalał siłom Stanów Zjednoczonych aresztować ludzi na podstawie przeczuć i przesłanek, bez dowodów, czy choćby przedstawiania zarzutów. Więźniowie musieli się pogodzić z tym, że w aresztach spędzą długie lata, bo choć winy nikt im nie udowodnił, to de facto wcale tego uczynić nie musiał.

W więzieniach USA zaczęło rządzić prawo pięści, przetrzymywani w nich ludzie nie mogli się ubiegać o rzetelny proces przed sądem z prawdziwego zdarzenia. Podlegali wojskowej jurysdykcji. Zaczęły też krążyć plotki o tym, co dzieje się za murami tych pilnie strzeżonych aresztów. Mówiło się o przemocy i torturowaniu więźniów. Zła sława jak lep przylgnęła do bazy w Guantanamo, którą zaczęto nazywać współczesnym obozem koncentracyjnym.

Nie dość, że umieszczonych w areszcie ludzi poddawano torturom takim jak: zastraszanie, izolowanie, szczucie psami, możenie głodem, czy wystawianie na zimno, to jeszcze twierdzono, że wszystko to jest robione zgodnie z literą prawa. Dopiero w 2005 r. prezydent Bush poszedł po rozum do głowy i zakazał niegodziwych, nieludzkich praktyk.

Kiedy rozgłos wokół więzienia ucichł, do poniżania wrócono. Choć areszt w Guantanamo wielokrotnie miał być zamknięty, jego mury wiąż tętnią życiem. Obecnie przebywa tam około 40 osób. Jedyną ucieczką od brutalnej rzeczywistości jest dla nich sztuka. Ich dzieła wiele mówią o cierpieniu, którego codziennie doświadczają.

Znajdziesz je na następnych stronach.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : themindunleashed.com, johnjay.jjay.cuny.edu


Reply