Szukali wolontariuszy, by wsparli chłopców z biednych i rozbitych rodzin. Pojawiło się 600 chętnych, którzy pokazali im to, czego powinien uczyć ojciec syna

Wspaniała akcja i niesamowity odzew ludzi sprawił, że wiara młodych ludzi w dorosłych została przywrócona.

Nie każdy ma to szczęście, by wychowywać się w dostatnim i pełnym domu. Gdzie rodzice uczą jak radzić sobie z życiem. Nie każdy ma dom, w którym ojciec nauczy chłopaka, jak wiązać krawat, naprawić coś czy po prostu będzie spędzał z nim czas. A wzorce, jakie otrzyma się od rodziców, wpływają na całe późniejsze życie człowieka.

Szukali wolontariuszy, by wsparli chłopców z biednych i rozbitych rodzin. Pojawiło się 600 chętnych, którzy pokazali im to, czego powinien uczyć ojciec syna

Są dzielnice, w których większość mieszkańców żyje poniżej poziomu biedy. Jedni radzą sobie z tym, jak mogą szukają pracy, dbają, by ich dzieci uczyły się i miały szanse na lepszą przyszłość, ale są też miejsca, gdzie dorośli zapominają o tym, że mają dzieci. Ważniejsze stają się dla nich używki, wizyty w barze i nałogi. Takie dzieci, pozostawione same sobie, gdy chcą zmienić swoje życie i nie powielać błędów rodziców, mają ciężko.

Szukali wolontariuszy, by wsparli chłopców z biednych i rozbitych rodzin. Pojawiło się 600 chętnych, którzy pokazali im to, czego powinien uczyć ojciec syna

W wielu przypadkach jedyną opcją na zmianę życia jest szkoła, która dba, by dzieci dostały szansę. Dzięki spotkaniom, terapiom czy grupom wsparcia, a także stypendiom, dzieci z wielu biednych rodzin mają szansę na naukę, ale także nie raz na jedyny ciepły posiłek w ciągu dnia. Szkoła w Dallas Bill Earl Middle School należy do właśnie takich szkół. Około 90% uczniów żyje w biedzie, wielu też w rozbitych rodzinach.

Szukali wolontariuszy, by wsparli chłopców z biednych i rozbitych rodzin. Pojawiło się 600 chętnych, którzy pokazali im to, czego powinien uczyć ojciec syna

W szkole powołano projekt „Śniadanie z tatusiem”, która miał na celu zbliżenie ojców i synów, pokazanie im, że razem można zrobić wiele. Jednak okazało się, że wielu chłopców przyjdzie na śniadanie bez ojców. Wtedy nauczyciel wystosował apel w poszukiwaniu wolontariuszy, by każdy chłopak, mógł porozmawiać z dorosłym mężczyzną. Potrzebnych było około 50 chętnych, którzy by przyszli i spędzili z chłopcami czas.

Ilość chętnych przerosłą marzenia nauczyciela.

Szukali wolontariuszy, by wsparli chłopców z biednych i rozbitych rodzin. Pojawiło się 600 chętnych, którzy pokazali im to, czego powinien uczyć ojciec syna

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : dailymail.co.uk


Reply