Wstydliwa tajemnica Michaela Jacksona, którą ukrywał latami! Dlaczego na prawej ręce zawsze nosił rękawiczkę?

Minęło już 10 lat od śmierci wielkiego Króla Popu, którym niewątpliwie był Michael Jackson.

Jego nagła śmierć była ciosem dla fanów z całego świata. Niektórzy do dziś nie wierzą w jego odejście. Po śmierci wokalisty na jaw wyszło mnóstwo tajemnic, które zszokowały świat. Pojawiły się kolejne oskarżenia o molestowanie seksualne. W filmie Leaving Neverland James Safechuck i Wade Robson zarzucili artyście liczne wykorzystywania seksualne. Wszytko wydarzyło się w dzieciństwie, gdy mieli po kilka lat.

Sekcja zwłok Jacksona wykazała, że muzyk przeszedł mnóstwo operacji plastycznych, co zresztą nie było wielką tajemnicą. Pooperacyjne blizny znaleziono m.in. przy nozdrzach, za uszami, na nadgarstkach i u podstawy szyi. Ciało gwiazdora było pokryte w kilku miejscach „upiększającymi” tatuażami. Jeden z nich znajdował się wokół ust i nadawał im wyraźniejszy kształt, drugi zaś pokrywał dość sporą nieowłosioną plamę na skórze głowy. Postała na skutek oparzeń, których doznał w 1984 roku podczas kręcenia reklamy Pepsi. Artysta nosił peruki, aby nie pokazywać ludziom swojego defektu.

Zawsze chciał uchodzić za idealnego. Gdy był nastolatkiem, nie lubił swojego wyglądu. Miał duże kompleksy. Często mówił matce: Jestem brzydki. Nie mam ochoty wychodzić z domu. Ciągle się porównywał do kogoś ładniejszego i zdolniejszego. Któregoś dnia podjął decyzję, że zoperuje sobie nos, ponieważ jest za duży. Tego samego dnia udał się do specjalisty na konsultację. Później zaczął mu przeszkadzać kolor skóry. Plotkowano, że po prostu miał dość bycia czarnym, ponieważ przez to czuł się gorszy. Prawda mogła być jednak nieco inna.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply