To były sekundy! Gdyby nie pomoc obcych ludzi, uczestnicy tego wypadku spłoneliby żywcem!

Wypadki to ułamki sekund, chwila nieostrożności, która może kosztować życie.

Wypadki drogowe corocznie zbierają krwawe żniwa. Przez zbyt dużą prędkość, przez roztargnienie, nieuwagę, a i często alkohol i narkotyki, codziennie na drogach giną ludzie. Nie tylko kierowcy, ale niczemu nie winni przechodnie, inni uczestnicy ruchu, którzy jechali prawidłowo. Czasami wystarczy chwila, by zmienić nieodwracalnie swoje życie.

To były sekundy! Gdyby nie pomoc obcych ludzi, uczestnicy tego wypadku spłoneliby żywcem!

W teorii produkuje się coraz bardziej bezpieczne auta, naszpikowane technologią i zabezpieczeniami, które w razie wypadku mają zminimalizować obrażenia. Jednak te same samochody są coraz szysze, mają więcej mocy i w rękach niedoświadczonego kierowcy mogą być śmiercionośną pułapką. Obok najnowszych super aut na drogach nadal jeżdżą też zdezelowane truposze, które także są wielkim zagrożeniem.

To były sekundy! Gdyby nie pomoc obcych ludzi, uczestnicy tego wypadku spłoneliby żywcem!

Stare auta, które mają zniszczone hamulce, niedziałające układy są powodem wielu wypadków. Brawura i lekkomyślność prowadzi do jednego – szpitala lub kostnicy. Niestety, zwłaszcza w krajach słabiej rozwiniętych na drogach nadal można spotkać stare, przerdzewiałe auta, których właściciele nie bardzo przejmują się bezpieczeństwem.

To były sekundy! Gdyby nie pomoc obcych ludzi, uczestnicy tego wypadku spłoneliby żywcem!

Nie wiadomo, jaki był powód kolizji w Azerbejdżanie, która została nagrana i umieszczona w internecie. W tył starej Wołgi wjechała Łada, od razu pojawił się ogień, który zaczął natychmiast płonąć. Do samochodu podbiegli ludzie, ryzykując własne życie próbowali wydostać ludzi z auta. Nie było to łatwe.

Auto płonęło coraz bardziej, liczyły się sekundy. Jak skończyło się całe zajście zobaczysz na nagraniu:

https://www.youtube.com/watch?v=9L4FMq7hTgs

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej. źródło : dailymail.co.uk

Reply