Wycięli psu upiorny „uśmiech Jokera”. Wszystko dla chorej satysfakcji

Czy słyszeliście o tzw. „Glasgow smile”?

Pewnie nie, bo zazwyczaj styczność z tak paskudną, okrutną torturą mają tylko lekarze i prawdziwi zwyrodnialcy. Jet to rodzaj okaleczenia, który upokarza ofiarę, zadaje jej ogromny ból i szpeci na całe życie. Bestie, które się w nim lubują, nacinają kąciki ust, a potem zadają okaleczonemu ból… Gdy zaczyna krzyczeć nacięcia pękają, a rana poszerza się. Na twarzy powstaje paskudny uśmiech Jokera, nieraz prawie po same uszy. 

Wycięli psu upiorny „uśmiech Jokera”. Wszystko dla chorej satysfakcji

Trudno sobie wyobrazić, by ktoś mógłby być na tyle chory i brutalny, by potraktować w ten sposób najgorszego wroga. Jakim jednak trzeba być zwyrodnialcem, by zrobić coś tak okrutnego niewinnemu stworzeniu? Kiedyś myślelibyśmy, że tylko bestia byłaby zdolna do tak paskudnych, perfidnych i strasznych rzeczy. Dziś już dobrze wiemy, że największymi bestiami coraz częściej są sami ludzie. Co już to przesuwają granice świństw, do których są zdolni. Przypadek szczenięcia z Seulu w Korei Południowej pokazuje to najdobitniej.

Wolontariusze z We Love Dogs znaleźli biednego golden retrievera na kompletnym pustkowiu. Miał związany pyszczek a na ciele liczne obrażenia. Na jego łapach wolontariusze znaleźli zainfekowane rany, ślady po poparzeniach, które mogły pochodzić od małego miotacza ognia. Liczne rany wskazywały, że zwierzę od dawna było ofiarą znęcania się i prześladowań. Sześciomiesięczny piesek nie mógł chodzić ani zbyt długo ustać prosto na łapach. Jego ratownicy byli w szoku, gdy zobaczyli, co zwyrodnialcy zrobili z jego pyszczkiem. 

Wycięli psu upiorny „uśmiech Jokera”. Wszystko dla chorej satysfakcji

Piesek, któremu nadano imię Bobby, miał wycięty upiorny uśmiech Jokera. Przeraźliwa rana od noża nie pozwalała mu przełykać jedzenia. Nie mógł pić. Bał się. Ból był nie do zniesienia, a z każdym ruchem rana pękała i jątrzyła się jeszcze bardziej. Bobbego zaczęto karmić „przez rurkę”. Lekarze wiedzieli, że bez operacji się nie obejdzie. Użyli specjalnych laserów, by dogłębnie zniwelować ranę, spłycić ją, najbardziej, jak się da. Zajęli się też chorymi i okaleczonymi łapkami zwierzęcia. 

Ciąg dalszy na następnej stronie.

Wycięli psu upiorny „uśmiech Jokera”. Wszystko dla chorej satysfakcji
Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

Reply