Zakochanie nie kończy się, gdy pojawiają się zmarszczki i siwizna. To codzienna radość i małe przyjemności. Patrzcie tylko na tę parę!

Jed Diamond, amerykański psycholog i specjalista od związków scharakteryzował 5 etapów relacji.

Według jego badań, popartych przykładami z życia wziętymi, większość par nie przechodzi nawet do czwartego. Wszystko dlatego, że zdaniem Diamonda, aby związek był mocny i trwały musi przejść nie tylko próbę czasu, ale i fazę rozczarowań. Jak ustalił psycholog, każda relacja zaczyna się tak samo: od zauroczenia.

Zakochanie nie kończy się, gdy pojawiają się zmarszczki i siwizna. To codzienna radość i małe przyjemności. Patrzcie tylko na tę parę!

 

Na początku jesteśmy zachwyceni nowym partnerem, nie widzimy jego wad zaślepieni uczuciem permanentnego szczęścia. Ten etap trwa krótko. Po nim przychodzi faza druga, w której uświadamiamy sobie, że jesteśmy w związku. Zauroczenie zastępuje miłość. Pojawia się bliskość i przywiązanie, a dwójka ludzi zaczyna patrzeć razem we wspólnym kierunku. W pewnym momencie stabilność związku zostaje zachwiana. Pojawiają się pierwsze rozczarowania. To znak, że relacja przechodzi w kolejny etap.

Zakochanie nie kończy się, gdy pojawiają się zmarszczki i siwizna. To codzienna radość i małe przyjemności. Patrzcie tylko na tę parę!

 

Faza rozczarowań jest zupełnie naturalna, tak samo, jak uczucie, że ktoś podmienił nam naszą drugą połówkę. Zdaniem Diamonda na tym etapie rozpada się większość związków. Nie przechodzą razem przez kryzys. Każde z nich wycofuje się do swojego świata. Ci jednak, który kryzys ten przetrzymują, wychodzą z niego silniejsi. Zaczynają kolejny etap, który stanowi walkę ze swoimi wadami i naukę akceptacji partnera takim, jakim jest. Tylko powolne przejście przez wszystkie te fazy, sprawia, że uczucie jest prawdziwe i trwałe.

Zakochanie nie kończy się, gdy pojawiają się zmarszczki i siwizna. To codzienna radość i małe przyjemności. Patrzcie tylko na tę parę!

 

Jak wygląda życie pary, której się to udaje? Diamond nazwał tę część „We dwoje możemy wszystko”. Dwójka ludzi czuję się tak, jakby miała skrzydła. To prawdziwe zakochanie, któremu niestraszny sędziwy wiek. Najlepszym dowodem jego istnienia są ludzie starsi, którzy wbrew bolączkom leciwego wieku, potrafią cieszyć się z najmniejszych rzeczy. Tym, co tak bardzo ich raduje jest fakt, że są razem. Więcej im nie potrzeba. Przykładem takiej pary, zakochanej mimo siwizny i zmarszczek są Gordon i Carol Seim z Południowej Dakoty. Jedno z nich ma 91, drugie 87 lat, ale ich miłość jest wiecznie młoda.

Przejdź na następną stronę, by dowiedzieć się więcej o tej niezwykłej parze.

Zakochanie nie kończy się, gdy pojawiają się zmarszczki i siwizna. To codzienna radość i małe przyjemności. Patrzcie tylko na tę parę!

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej. źródło : menalive.com, wikr.com, facebook.com

Reply