10-latek przyniósł martwego braciszka do krematorium. Zagryzał wargi, aby się nie rozpłakać

Harry Truman, 33. amerykański prezydent był przekonany, że zrzucenie bomby atomowej na Hiroszimę zmusi Japonię do kapitulacji.

6 sierpnia 1945 roku godzinie 8.15 na to japońskie miasto spadła bomba o nazwie Little Boy. W kilka sekund zabiła prawie 80 tysięcy osób. Około 90% zabudowań zostało kompletnie zniszczonych, a pozostali przy życiu ludzie zmagali się z przykrymi skutkami choroby popromiennej. Wielu popełniło samobójstwa, nie mogąc znieść skutków napromieniowania.

10-latek przyniósł martwego braciszka do krematorium. Zagryzał wargi, aby się nie rozpłakać

Zniszczenie Hiroszimy nie skłoniło japońskiego cesarza do kapitulacji. Sądzono, że Amerykanie dysponują tylko jedną bombą i najgorsze mają już za sobą. Tak jednak nie było. 9 sierpnia o godzinie 11:02 zrzucono kolejną bombę, tym razem na Nagasaki. Fat Man był o wiele silniejszy niż Little Boy, lecz spowodował nieco mniejsze straty, bo wzgórza otaczające miejsce zrzutu osłabiły falę uderzeniową. Mimo to śmierć poniosły tysiące osób, w tym wielu uchodźców z Hiroszimy.

10-latek przyniósł martwego braciszka do krematorium. Zagryzał wargi, aby się nie rozpłakać

Autorem tego bardzo smutnego zdjęcia jest Joe O’Donnell. Mężczyzna został wysłany przez amerykańskie wojsko do Nagasaki w celu udokumentowania szkód spowodowanych po zrzuceniu na Japonię bomb atomowych. Wyjechał we wrześniu 1945 roku i przebywał w tym kraju siedem miesięcy. Był wstrząśnięty rozmiarem tragedii i cierpieniem niewinnych ludzi. Widział wielu zmarłych, rannych, bezdomnych i osieroconych. Długo nie mógł się otrząsnąć po tej trudnej misji.

Przejdź na kolejną stronę i dowiedz się więcej. 

10-latek przyniósł martwego braciszka do krematorium. Zagryzał wargi, aby się nie rozpłakać

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : rarehistoricalphotos.com

Reply