Szła paść krowy, gdy zobaczyła, że coś pod drzewem eukaliptusa wystaje z ziemi. Gdy podeszła bliżej, zorientowała się, że to maleńka stopa…

Nigdy nie wiemy, kiedy nadarzy się okazja, by zostać bohaterem.

Przyszłość jest jedną wielką zagadką i nigdy nie można mieć pewności, że spokojnie zaczęty dzień, równie spokojnie się skończy. Czasem wystarczy ułamek sekundy, by wszystko zmieniło się o 180 stopni. Najważniejsze jest, by w takich niespodziewanych chwilach, zachować zimną krew i trzeźwy osąd sytuacji.

Tajlandia to dość biedny kraj. Wiele osób regularnie cierpi tam głód, zwłaszcza w rolniczych rejonach, gdzie klęski żywiołowe często pozbawiają ludzi plonów i tym samym skazują rolników i ich rodziny na egzystencję w ubóstwie. Ta fatalna sytuacja ekonomiczna sprawia, że wieść o ciąży, budzi w kobietach tylko strach.

Wychowanie dziecka niezaprzeczalnie wymaga nakładów finansowych, dlatego gdy rodzina ledwo wiąże koniec końcem, to nie może sobie pozwolić na pojawienie się potomka. Jednak wystarczy chwila nieostrożności, by kobieta zaszła w ciążę, zwłaszcza w kraju, gdzie niewiele mówi się o antykoncepcji.

W efekcie w Tajlandii rodzi się dużo niechcianych dzieci. Kobiety zmuszone trudną życiową sytuacją, porzucają swe pociechy w najróżniejszych miejscach, licząc na to, że znajdzie się ktoś, kto okaże dzieciątku serce i zaopiekuje się  nim.

Niestety nie wszystkie matki, które urodziły niechciane dziecko, decydują się na jego porzucenie. Część z nich wybiera ostatecznie rozwiązanie i postanawia zamordować swojego dzidziusia…

Więcej o jednym z niechcianych dzieci, które niemal zginęło z rąk własnej matki, przeczytacie już na kolejnej stronie. 

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : dailymail.co.uk, lifedaily.com


Reply