Turyści wycięli na grzbiecie nosorożca swoje imiona! Jak głupim trzeba być, żeby tak postąpić?

Sporo się mówi o nieodpowiednim zachowaniu odwiedzających w zoo.

Niektórzy ludzie zachowują się gorzej niż zwierzęta i trzeba ich upominać na każdym kroku. Pomimo zakazu dokarmiania przerzucają przez ogrodzenia kanapki, chipsy czy ciastka. Zbliżają się na niebezpieczne odległości do dzikich gatunków lub je straszą i zmuszają do większej aktywności, kopiąc w klatki. Jeśli myślicie, że to karygodne zachowania pewnie nie słyszeliście jeszcze o tym, co wydarzyło się niedawno we francuskim zoo. 

Turyści wycięli na grzbiecie nosorożca swoje imiona! Jak głupim trzeba być, żeby tak postąpić?

W ogrodzie zoologicznym La Palmyre, około 500 km na południe od Paryża doszło do bardzo nieprzyjemnego incydentu. Otóż dwójka turystów odwiedzających zoo postanowiła upamiętnić swój pobyt w tym miejscu i wyryć na nosorożcu swoje imiona. Prawdopodobnie była to zakochana para i na dowód miłości postanowili podrapać starego nosorożca o imieniu Noelle. Na jego grzbiecie wydrapali paznokciami swoje imiona: Camille i Julien.

Turyści wycięli na grzbiecie nosorożca swoje imiona! Jak głupim trzeba być, żeby tak postąpić?

Gdy nosorożce znajdują się przy ścianie, odwiedzający mają okazję dotknąć skóry na ich plecach. Zdecydowana większość robi to z szacunkiem.

Wierzymy, że możliwość zbliżenia się do takiego zwierzęcia, wywołuje emocje u odwiedzających i pozwala im podnieść świadomość nie tylko na temat różnorodności, ale również majestatu życia wokół nas.

Turyści wycięli na grzbiecie nosorożca swoje imiona! Jak głupim trzeba być, żeby tak postąpić?
Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply