Pilot wyszedł z kokpitu przed lotem, by ogłosić pasażerom coś, co sprawiło, że wielu z nich miało łzy w oczach

Często w najzwyklejszym miejscu można zostać świadkiem całkiem niezwykłych wydarzeń.

Nie raz zdarzyło się każdemu z nas, że został świadkiem ważnych dla kogoś wydarzeń. Zwłaszcza gdy wybrał się w jakieś ciekawe, piękne miejsce. Widział, jak zdenerwowany chłopak klęka przed dziewczyną z tym najważniejszym pytaniem, jak boje oblewają się rumieńcem. Pierwsze kroki, jakiegoś dziecka czy pierwsze słowa, coś co jest bardzo ważne dla innych, ale nie koniecznie dla nas.

Mimo że nie zmienia to w naszym życiu zbyt wiele, dajemy się ponieść emocjom i cieszymy się ze szczęścia innych. Nawet jesteśmy w stanie pomóc innym, gdy mają jakiś ciekawy plan działania czy niespodziankę dla ukochanej osoby. Światkami takiego niezwykłego zdarzania byli pasażerowie lecący na Teneryfę. Wszystkich przed odlotem zaskoczył pilot, który wyszedł z kokpitu, bo miał do zakomunikowania bardzo ważną informację.

Pilot Joey Woolings przez komunikator powiedział:

Dziś jest dla mnie specjalny dzień. Po raz pierwszy będę pilotem komercyjnego lotu… żartuję. Dziś jest trzecia rocznica mojego pierwszego lotu i pierwszy raz kiedy mnie stać, żeby kupić im wakacje. Siedzą w 17 rzędzie, jak widzicie po twarzy mojej mamy, nie mają pojęcia, że to ja będę pilotował, nie ma lepszego sposobu, by powiedzieć dziękuję, niż zawstydzić kogoś przed 200 osobami.

Dlatego proszę o wielkie brawa dla moich rodziców, gdyby nie oni nie było by mnie tutaj.

Radość udzieliła się i innym pasażerom lotu. To piękne, że mężczyzna docenia to, jak rodzice poświęcali się, by mógł się wykształcić i robić to, co kocha. Docenienie poświecenia rodziców z pewnością sprawiło im wielką przyjemność i ich wakacje były jeszcze bardziej wesołe i relaksujące.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.




Reply