“Ciii…bo obudzisz dziadka” – rodzina, która od 12 lat żyje ze zwłokami zmarłego, wierzy, że mężczyzna tak naprawdę wcale nie umarł

Plemię Toraja z wyspy Celebes w Indonezji nie grzebie swoich zmarłych, a tylko konserwuje ich ciała, które trzyma w domu.

Różne nacje różnie wyobrażają sobie śmierć i życie pozagrobowe. Ludzi chowa się więc z całym dobytkiem, który przyda się im w następnym życiu, lub bez niego, bo jedyne co, im się przyda to nieśmiertelna dusza. Oba te przypadki łączy jedno: zmarłych się grzebie, nie trzyma w domu! Tak przynajmniej myślimy my, ludzie z cywilizowanego zachodu…

Tutaj by ciała zostały zakonserwowane dla potomności, za życia muszą zasłynąć czymś ważnym. Zostać wielkim, niebanalnym człowiekiem, niekoniecznie dobrym np. dyktatorem. Tymczasem jest taki zakątek świata, w którym nie dość, że zmarłych się nie chowa, to tak naprawdę nie wierzy w ich śmierć. Zwłoki karmi, przebiera, pielęgnuje i uważa, żeby aby nie obudzić śpiącego dziadka. Tak jest np. w przypadku zmarłego przed laty ojca Mamak Lisy. Rodzina trzyma ciało mężczyzny w swoim domu już od 12 lat!

Po co? Dla Toraja nieśmiertelna jest nie tylko dusza, ale i narządy…Jak wygląda taka pielęgnacja zmarłego? O tym stronę dalej. Na następnych stronach znajdziesz również film przedstawiający pielęgnację i rytuał pogrzebu na Celebes.

ze wspólnoty Toraja żywią przekonanie, że zmarli nie są martwi do czasu pogrzebu. Ceremonia pochówku jest jednak bardzo droga, kosztuje nawet dziesięciokrotność przeciętnego rocznego wynagrodzenia w kraju. Na huczne, wystawne przyjęcia ciała zmarłych czekają więc, przebywając w czterech ścianach rodzinnego domu. Ojciec Mamak Lisy na swój pogrzeb czeka już od 12 lat, zakonserwowany w formalinie. W tym czasie jest przez bliskich traktowany jak żywy człowiek.

Gdy dom kobiety odwiedza BBC, Indonezyjka rozmawia z nim i przenosi z miejsca na miejsce. Mówi do ciała:  – Ojcze, przyszli goście i chcieliby się z tobą  zobaczyć. Mam nadzieję, że ci to nie przeszkadza i nie będziesz zły.

Kiedy ekipa telewizyjna pyta wnuczków zmarłego, czemu ich dziadek ciągle śpi, dzieci mówią: – Ciii…bo go obudzicie.

odzin ludzi  pielęgnowanych i utrzymywanych w ten sposób “przy życiu” zmarli są tylko chorzy. Trzeba się nimi opiekować, przynosić jedzenie, napoje i papierosy. Ojciec Mamak jest przez nią regularnie myty i przebierany w świeże ubranie. Ma nawet miskę w rogu pokoju dla swojej “toalety”. Plemię wierzy, że organy zmarłych żyją nawet po śmierci, a ich nieśmiertelne dusze mogą być złe na rodziny, które nie zapewniają im odpowiedniej opieki.

Kiedy w końcu przychodzi pora pogrzebu, uroczystość trwa nawet kilka dni. Ginie w tym czasie i na stoły trafia wiele zwierząt hodowlanych. Cała społeczność pomaga przejść członkom rodziny do innego życia. Po pogrzebie zmarli chowani są nie w grobie, a w jaskini. W ich ubrania są zaś przystrajane specjalne drewniane kukły, symbolizujące tych, którzy odeszli.

Na tym jednak nie koniec. Nawet po pogrzebie rodziny nie dają swoim bliskim odejść. Co kilka lat odkopują ciała, przebierają w świeże stroje, przynoszą jedzenie, czy papierosy. To symboliczne odnowienie więzi, potrzebne, by zmarli nie zapomnieli skąd się wywodzą.

Obejrzyjcie koniecznie film przedstawiający niecodzienne, przerażające zwyczaje społeczności Toraja. Na nagraniu pokazana jest codzienna pielęgnacja zmarłych i ich pochówek.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : thesun.co.uk, youtube.com


Reply