Za sprawą romantycznego męża i niespodzianki jaką przygotował, ciężko chora Laura nigdy nie zapomni swojej 10-tej rocznicy ślubu

Narzeczeni stając na ślubnym kobiercu składają przysięgę, że będą trwać przy sobie zarówno w zdrowiu, jak i chorobie. Dochowanie tej przysięgi jest najlepszym dowodem tego, że miłość była głęboka i szczera, gdyż nie zakończyła się wraz z kłopotami.

Carl Gilbertson z Liverpoolu dziesięć lat temu ożenił się z urocza Laurą. Para była szczęśliwa, a ich życie nie różniło się od życia tysięcy brytyjskich par. Niestety sielankę przerwała straszna wiadomość: u Laury zdiagnozowano stwardnienie rozsiane, chorobę układu nerwowego, która systematycznie ogranicza sprawność ciała, prowadząc w rezultacie do śmierci.


carl-and-laura--p


Informacja ta, choć przygnębiła małżeństwo, to nie zgasiła ich miłości. Carl troskliwie zajął się swoją żoną, która obecnie zmuszona jest do poruszania się na wózku inwalidzkim. Choć ich życie bardzo się zmieniło, już nie podróżują i nie spędzają aktywnie czasu, to wciąż są ze sobą szczęśliwi. 

Laura i Carl od zawsze wiedzieli, że są dla siebie stworzeni, a choroba nie oddaliła ich od siebie

carl-and-laura-1


Carl chcąc pokazać żonie, jak bardzo ja kocha, postanowił zaskoczyć ją z okazji ich 10 rocznicy ślubu. Zorganizował dla niej mini koncert: poprosił chór uniwersytecki, by zaśpiewali dla Laury piosenkę „Just The Way You Are”. Gdy kobieta zobaczyła, co dla niej przygotował mąż nie mogła ukryć wielkiego wzruszenia. Takie gesty są dla niej wyjątkowo ważne, ponieważ nie wie, ile ma jeszcze czasu, by nacieszyć się obecnością ukochanego mężczyzny.

Niech historia Laury i Carla przypomni nam, że miłość bliskim warto okazywać zawsze, nie tylko w przypadku choroby

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.


źródło : youtube.com


Reply