Ewolucja mężczyzn pokazana na kilku bardzo trafnych obrazkach. Myślicie, że zmienili się na lepsze?

Sztuka bardzo chętnie podejmuje tematy związane z naszymi przemianami. 

Szczególnie lubianym przez artystów tematem są przemiany związane z degradacją świata i społeczeństwa. Rysownicy nie oszczędzają nikogo i niczego. Szczerze mówią o zniszczeniu, jakie spowodowały nasze głupie i nieprzemyślane działania. Ciekawe są również eksperymenty związane z ukazaniem tego, jak zmieniały się standardy kobiecego piękna. 

Na tapet dużo rzadziej brani są za to panowie. Wcale nie znaczy to jednak, że definicja tego, kim jest facet, nie uległa zmianie. Wręcz przeciwnie, szczególnie dziś widać to, jak na dłoni, że współczesny mężczyzna ma coraz mniej wspólnego z panami, których młodość przypadała na lata 60. czy 70. Nie chodzi już nawet oto jak się noszą i fakt, że na ogół dbają o siebie bardziej niż kiedyś.

Przemianę przeszły wzorce męskich zachowań i tego, co jest uznawane za męskie, a co nie. Kiedyś np. płaczący facet był uważany za niemęskiego, dziś uczuciowość nie jest niczym dziwnym i nie jest zarezerwowana dla kobiet. Mężczyźni przeszli przemianę, ale czy ogólnie zmienili się na lepsze? Ocenić to pomogą wam poniższe ilustracje, które szczerze i bez pardonu pokazują, najistotniejsze zmiany.


Zdrowy tryb życie jest popularny

Jeśli mężczyzna chce być popularny i święcić towarzyskie sukcesy, musi dbać o swoje zdrowie, kondycję i sylwetkę. Nowoczesny gentleman nie pali cygar, ale za to uprawia poranny jogging. Drogie garnitury zastąpiły markowe dresy, a meloniki odeszły w zapomnienie. Bogatych stać na „slow life” i czerpanie z natury pełnymi garściami, mają też na to czas.


Raj dla miłośników gadżetów

Kiedyś mężczyzna, który chciał być zdrowy i wysportowany zakładał dres i wybiegał z domu. Dziś kondycję trenuje się nie tylko „w terenie”, ale przede wszystkim na siłowniach. Chodzi już nie tylko o to, by być zdrowym, ale żeby się popisać. W związku z modą na „bycie fit” powstała cała branża gadżetów i narzędzi do ćwiczeń. Inteligentne opaski mierzą nam przebyte kilometry, spalone kalorie i jakość snu.

Nie musimy już nawet pamiętać o tym, by napić się wody, bo same nam o tym przypominają. Otaczamy się ciągle nowymi rzeczami. Potrzeba już nie jest matką wynalazku. Jest dokładnie na odwrót i to wynalazek stwarza potrzebę.

Więcej znajdziesz na następnej stronie.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply