Facebook zamienia się w „cyfrowy cmentarz”. Statystyki są mroczniejsze, niż sądziliśmy…

Co dzieje się z naszymi kontami na Facebooku po naszej śmierci?

Opcje są trzy. Można ustawić status konta „In memoriam”. Po naszej śmierci mogą to zrobić nasi bliscy, będzie to równoznaczne z tym, że od tego momentu konto nie pokaże się nikomu w propozycjach do znajomych, nie wejdziemy też już na nie, choć znamy hasło. Będzie to konto wspominkowe, taki cyfrowy pamiętnik zmarłego. 

Możemy też ustawić sobie pełnomocnika konta, zaufaną osobę, która będzie nim zarządzać już o naszej śmierci. Taka opcja jest dostępna w ustawieniach bezpieczeństwa naszego konta. Jeśli zaś nie chcemy istnieć wirtualnie w chwili, gdy przestaniemy realnie, zawsze możemy wybrać całkowitą kasację konta po naszej śmierci. 

Przynajmniej tak to wyglądało do tej pory. Naukowcy jednak odkryli pewien bardzo alarmujący trend i biją na alarm, że już niedługo Facebook zamieni się w „cyfrowy cmentarz”. Badania przeprowadzone przez Uniwersytet w Oksfordzie pokazują, że jeśli Facebook nie będzie zbytnio tracił na popularności, pod koniec wieku może być na nim 4,9 miliarda… zmarłych ludzi. To będzie potężny „cyfrowy cmentarz”, z którym już teraz nie wiadomo, co począć. Liczba kont zmarłych ma przewyższyć liczbę kont żywych już w 2070 r. Statystyki są mroczne i rodzą nie mało pytań…

Ta statystyka rodzi nowe, trudne pytania o to, kto jest właścicielem tych danych, jak sobie z nimi radzić, jak przyszli historycy mogą je wykorzystać do badań.

Na poziomie społeczności dopiero zaczynamy zadawać takie pytania, a odpowiedzi wciąż brak. Nasze cyfrowe zarządzanie tym, co po nas zostało, ostatecznie będzie dotyczyć wszystkich użytkowników sieci społecznościowych, ponieważ pewnego dnia umrzemy i pozostawimy za sobą masę danych – mówi dyrektor ds. badań Carl Oman.

Czytaj dalej na następnej stronie.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply