Matka usłyszała dziwne odgłosy dochodzące ze strychu. Jej synowie odkryli intruza, z którym mieszkała przez ponad 2 tygodnie!

Miłość to przepiękne uczucie, które łączy przeważnie dwojga ludzi.

Jeśli miłość jest prawdziwa, związek kwitnie, a partnerzy cieszą się szczęściem przez długie lata. Niestety, nie zawsze jest tak różowo. W związkach zdarzają się kłótnie, nieporozumienia oraz rażące różnice charakterów, które źle wpływają na relację. Kiedy różnice stają się za duże, a miłość się wypala, często pada decyzja o zakończeniu związku. Bywa, że jedna ze stron nie może się z tym pogodzić i usilnie stara się wrócić do drugiej.

Matka pięciorga dzieci z Rock Hill w Południowej Karolinie zawsze dbała o bezpieczeństwo swoje i swoich pociech. Wychowywała je samotnie, więc musiała być podwójnie czujna. Zawsze sprawdzała, czy drzwi ich domu są na noc zamknięte i czy nikt podejrzany nie kręci się w pobliżu domostwa. W 2012 roku zaczęła słyszeć dziwne odgłosy dochodzące z poddasza. Na początku je zbagatelizowała, myśląc, że jest przemęczona i umysł płata jej figle.

Z czasem niepokojące szmery zaczęły się nasilać. Kobieta słyszała nad swoją głową czyjeś kroki! Nieznany osobnik przemieszczał się bardzo swobodnie nad pomieszczeniami, a jego działalność nasilała się nocą. Tracy nie miała odwagi, aby sama sprawdzić, co kryje się na strychu. Poważnie obawiała się o życie, dlatego poprosiła o pomoc swoich dorosłych synów i siostrzeńców. Młodzi mężczyźni udali się na poddasze, jednak nie spodziewali się odkryć niczego groźnego. Podejrzewali, że to szop pracz urządził sobie tam swoją kryjówkę. Byli jednak w ogromnym błędzie!

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply