Są silne i mężne, a choroby wykańczają prawym sierpowym. „Boksujące babcie” z Afryki podbiły Internet nietuzinkową pasją!

Każdy wiek rządzi się swoimi prawami.

Młodość jest głupia i szybko przemija, ma jednak wiele zalet. To właśnie wtedy jesteśmy najsilniejsi, a z opresji spadamy, jak kot z drabiny – na cztery łapy. W wieku średnim mamy większe możliwości, jesteśmy mądrzejsi, podejmujemy bardziej przemyślane, ale i obarczone większą odpowiedzialnością decyzje.

Nasza starość to natomiast czas, z którego nasza rodzina powinna czerpać pełnymi garściami, jesteśmy bowiem skarbnicą życiowej mądrości. Podeszły wiek to czas, który w końcu mamy dla siebie. Jedni spędzają go, wspominając młode lata z sentymentem i uroczym rozrzewnieniem. Inni, którym życie nie poszło po ich myśli, powoli gorzknieją i stają się zrzędliwi. Receptą zarówno na tęsknotę za młodością, jak i na żal do siebie, jest sport.

To zdrowie, którego tak potrzeba starszym ludziom, to również uśmiech, który czasem trudno przywołać na ich usta. Przekonały się o tym Boxing Gogos, czyli „boksujące babcie” z Cosmo City w Johannesburgu (RPA), które zamiast wspomnień wybrały cieszenie się tym, co jest teraz.

Wszystkie bokserki są już po 60., hartu ducha i wewnętrznej siły pozazdrościłby im jednak niejeden 20-latek. Claude Maphosa, mistrz boksu i kulturystyki, który je trenuje, mówi, że na początku to on je uczył, teraz to one na każdym spotkaniu udzielają mu ważnej lekcji. Najważniejsze, co przekazują ponad 30 lat młodszemu od siebie trenerowi, to nauka, jak z wiekiem nie stracić dziecięcego entuzjazmu i radości. Jak nie zamienić się w zgorzknialca?

Przejdź na następną stronę i skorzystaj z ich wskazówek. Podpowiadamy: najwięcej dowiesz się z filmiku.

 

eningi dla „boksujących superbabć” odbywają się raz na dwa tygodnie. Oprócz Claude’a prowadzi je jeszcze dwóch trenerów. Pod ich czujnym okiem starsze kobiety walczą w walkach sparingowych, boksują się z workami i ćwiczą z piłkami lekarskimi. Sport pozwala im zachować formę, dzięki niemu lepiej się czują. Większość z nich jest nie tyle po 60., ile po 70! Wszystkie trenera traktują jak dobrego syna, który nie zapomniał o nich, gdy się zestarzały.

 

Gdyby nie on, może by mnie już nie było – mówi jedna z bokserek. Trenujących kobiet jest ponad 30. Gladys Ngwenya ma 77 lat, Constance Ngubane 79, a Zodwa Thwala 75 lat. To weteranki. Nie są jednak dużo starsze od koleżanek grubo po 60. Chorują na różne choroby od astmy po cukrzycę. Sport pozwala im pozostać sobą, uczy pokory i tego, by się nie poddawać.

Zobacz, jakie wspaniałe są te staruszki i zapamiętaj słowa ich trenera, by wspierać starsze osoby i je dopingować, bo są kimś więcej niż się nam wydaje, a na pierwszy rzut oka, nie pokazują nawet 30 proc. potencjału, jaki mają.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : youtube.com, khou.com, nbcnews.com, theguardian.com


Reply