Choć Sara ma zaledwie 26 lat, już wygląda jak staruszka. Jej zdjęcia i historia skłaniają do przemyślenia naszych standardów piękna

Kiedy wrzucała zdjęcia na instagrama pragnęła tylko akceptacji, zyskała jednak status buntowniczki. Pokazując prawdę o swym ciele zmusiła ludzi do przemyślenia ich kanonów piękna.

Patrząc na zdjęcia gwiazd filmowych z przeszłości nie sposób oprzeć się wrażeniu, że były naturalniejsze. Ich piękno nie było efektem wstrzykiwania sobie dziesiątek różnych substancji, weganizmu, czy ciągłego „bycia fit”. Dziś wszyscy mówią nam, że musimy być idealni.

W kobiecych i męskich gazetach pełno jest porad w stylu: jak się ustawić, by zrobić idealne selfie, co zrobić, by uzyskać idealną figurę, jak się zachowywać, by zdobyć idealnego partnera. Żyjemy w ciągłym pędzie za ideałami, których nie sposób dosięgnąć.

Są jednak na tym świecie ludzie, którzy tęsknią choćby za taką naszą, niedocenianą przeciętnością. Ich historie pokazują nam, że powinniśmy kochać, to co mamy, samych siebie i swoje ciało, które może być piękne, choć nie jest gładkie, jędrne i pozbawione fałdek.

Sara Geurts miała zaledwie 10 lat, gdy dowiedziała się, że nigdy nie będzie taka, jak jej rówieśniczki. 26-latka przeszła długą drogę od załamania do pełnej akceptacji samej siebie. Jak wyglądała jej walka o odzyskanie pewności siebie osłabianej z dnia na dzień przez okrutne środowisko, w którym się wychowywała.

Przejdź na następną stronę i zainspiruj się jej silną osobowością.

ei Sara Geurts cierpi na tzw. Zespół Ehlersa-Danlosa (EDS). Rzadka i niespotykana choroba skóry sprawiła, że w wieku 26 lat ciało kobiety już pokrywają zmarszczki i bruzdy właściwe osobom po sześćdziesiątce, czy siedemdziesiątce. Kobieta była zaledwie 10-letnią dziewczynką, gdy wykryto u niej to niespotykane schorzenie. Jak nietrudno się domyślić, kiedy jej ciało zaczęło się zmieniać, a dorastająca nastolatka przestała przypominać wyglądem koleżanki, jej życie również uległo zmianie.

Za sprawą EDS, nieuleczalnego schorzenia, przez które skóra i stawy Sary straciły elastyczność dziewczynka zaczęła się „starzeć” w zastraszającym tempie. W 2004 r., mając zaledwie 13 lat dziewczyna już wyglądała na dorosłą. Pod dojrzałym wyglądem kryło się jednak dziecko, które bardzo cierpiało z powodu kpin, drwin i zaczepek rówieśników. Te były tak bolesne, że przez nie nastolatka straciła pewność siebie i wpadła w depresję. Odwagę, szacunek, a w końcu i miłość do własnego ciała zyskała dopiero po latach.

dy zgodziła się na sesję zdjęciową tylko w bieliźnie zrobiła to dla siebie, by poczuć się ze sobą dobrze, kobieco i pięknie. Wrzucając fotografie na instagrama liczyła tylko na akceptację i przybicie „wirtualnej piątki”, jej zdjęcia szturmem zdobyły jednak internet, zyskała status buntowniczki, a każdy, kto ją zobaczył poczuł się w obowiązku przemyśleć swoje standardy piękna. Jak wyznała swoim followersom Sara, po latach nie wstydzi się już żadnej zmarszczki, które wyróżniają ją na tle rówieśniczek. – One mnie określają. Każda z nich sprawia, że jestem piękna – mówi 26-latka.

Chcę, by ludzie zobaczyli, że piękno ma wiele twarzy. Pragnę udowodnić, że niedoskonałości mogą być atutem – wyjaśniła.

Nietuzinkowa modelka jest zdeterminowana, by przekonać jak najwięcej osób, że nawet największe wady można przekuć w atuty. W tym celu nakręciła film, w którym przekonywała:

Jesteś inny. Ludzie nie wiedzą jak na ciebie zareagować, jak przyjąć fakt, że istnieją ludzie, którzy nie starają się podążać za tłumem, wtopić w otoczenie. Zamiast więc zaakceptować twoją inność, wytykają ją palcami, uznając cię za dziwnego, czy uszkodzonego. To nieważne, że tak myślą. Ważne, że ty będziesz czuł się dumny z twojej inności. Pamiętaj, to ona czyni cię autentycznym i pięknym człowiekiem – radziła Sara.

Nagranie z jej udziałem było oglądane już ponad 2 mln razy! Zobacz, co ma do przekazania światu ta niezwykła modelka.

 

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : thepicta.com, instagram.com, boredpanda.com, youtube.com


Reply