Dostał łatkę „agresywnego”, lecz wystarczyło wyciągnąć do niego rękę, by przekonać się, jakim jest psem

To nie psy są złe, ale ludzie, którzy je źle wychowują.

To stara prawda, w którą nie każdy chce wierzyć. Uważa się, że są rasy psów, które są urodzonymi mordercami. Przez wiele lat uważano za nie owczarki niemieckie, potem opinia przeszła na rottweilery, a następnie dobermany, by w tych czasach przykleić się do pit bulli. Jednak to człowiek jest w głównej mierze odpowiedzialny za to, jak pies reaguje na otoczenie.

 

 

Kiedy pies doświadcza tylko butów właścicieli, strachu i przemocy sam zaczyna reagować agresją na to, czego się boi. Prawda jest taka, że każdy pies może być groźny i każdy może być domowym kanapowcem. W ilości pogryzień w rankingach wygrywają jamniki! Kiedy człowiek postanawia zająć się psem, musi wiedzieć, że zwierze ma charakter, jest żywą istotą i nie można traktować go jak rzecz.

 

Psiak z nagrania poniżej uznany został za agresywnego, co w praktyce oznacza, że nie albo pomoże mu terapia i wyciszanie, albo zostanie uśpiony. Wielu ludzi omijało jego klatkę w schronisku. Pies, gdy się do niego podchodziło, warczał, odwracał łeb. Większość rezygnował z kontaktu z psem. Jednak jedna z opiekunek zauważyła, że mowa ciała psa zdradza, że psiak chce kontaktu z człowiekiem, ale się go boi.

 

Pies straszył, ale jego ogon zdradzał, że wystarczy poświecić mu trochę czasu, by pisak dał się głaskać. Psiak potrzebował dłuższego czasu, by zrozumieć, że ręka wyciągnięta w jego kierunku nie jest po to, by go karać, ale by głaskać. Na jego pyszczku pojawił się uśmiech! Psiak z przyjemnością wyciągał głowę, by ktoś go pogłaskał.

Na szczęście psiak znalazł nowy dom. Okazało się, że agresją reaguje na strach. Dzięki pracy opiekunki w schronisku udało się go resocjalizować. Gdy odnalazł swojego człowieka, zmienił się i jest teraz wspaniałym towarzyszem podróż po całym świecie dla swojego właściciela-przyjaciela.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : youtube.com


Reply