Smiley urodził się bez oczu, ale za to z sercem pełnym miłości do ludzi. Ten psi terapeuta jest jedyny w swoim rodzaju!

„Psu jest wszystko jedno, czy jesteś biedny, czy bogaty, wykształcony, czy analfabeta, mądry, czy głupi. Daj mu serce, a on odda ci swoje”– John Grogan.

Często dzieje się tak, że najbardziej skorzy do niesienia pomocy są ci, którzy sami jej potrzebują, lecz nie zwracając uwagi na własne ograniczenia czy problemy, na pierwszym miejscu stawiają dobro innych istot.

Smiley urodził się bez oczu, ale za to z sercem pełnym miłości do ludzi. Ten psi terapeuta jest jedyny w swoim rodzaju!

 

Joanne George mieszka w Stouffville w Kanadzie i jest właścicielką wyjątkowego psa imieniem Smiley, którego uratowała z masowej psiej hodowli. Gdyby nie ona, psiak zapewne trafiłby na ulicę i wiódł bardo ciężkie życie, ponieważ w wyniku mutacji genetycznej urodził się bez gałek ocznych.

Golden Retriever miał wiele szczęścia, że trafił do Joanne, która zrobiła wszystko, by mimo kalectwa nie cierpiał. Smiley przeszedł kilka operacji, m. in. zamknięcia powiek, co obniżyło ryzyko infekcji i urazów w okolicy oczodołów. Podczas leczenia i rekonwalescencji czworonóg cały czas był bardzo łagodny i miły dla ludzi, dlatego Joanne wpadła na pewien pomysł.

Smiley urodził się bez oczu, ale za to z sercem pełnym miłości do ludzi. Ten psi terapeuta jest jedyny w swoim rodzaju!

 

Kanadyjka zapisała swojego podopiecznego do programu „Ambulatory Therapy Dog” i Smiley po jego ukończeniu został certyfikowanym psim terapeutą, mogącym pracować z osobami niepełnosprawnymi i chorymi psychicznie.

Według wszystkich, pies posiada niezwykły dar i potrafi uspokoić każdego, a brak wzroku kompletnie nie przeszkadza mu pracy z potrzebującymi.

Więcej o tym, co robi Smiley, przeczytacie na drugiej stronie. 

Smiley urodził się bez oczu, ale za to z sercem pełnym miłości do ludzi. Ten psi terapeuta jest jedyny w swoim rodzaju!

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : fabiosa.com, globalnews.ca


Reply