Ogłosiła, że Słońce należy do niej i będzie pobierać za nie opłaty! Ma na to stosowne dokumenty

Jeśli myślicie że Wszechświat i planety nie mają właścicieli, jesteście w ogromnym błędzie. Niemal wszystko, łącznie z czarną materią posiada już prawowitych właścicieli. 

W 1980 roku Dennis Hope znalazł lukę w międzynarodowym Traktacie o Przestrzeni Kosmicznej. Założył firmę o nazwie Ambasada Księżycowa i przywłaszczył sobie praktycznie cały Układ Słoneczny. Na swoim pomyśle dorobił się majątku. Sprzedał za pośrednictwem Ambasady ponad 2 miliony działek na Księżycu po kilkadziesiąt dolarów za sztukę. Za jego przykładem poszli inni, Hiszpanie, Japończycy, Rosjanie a nawet Polacy!

Ogłosiła, że Słońce należy do niej i będzie pobierać za nie opłaty! Ma na to stosowne dokumenty

Słońce — od miliardów lat jest na niebie, ale nikt nie pomyślał o jego potencjale zarobkowym — aż do 2010 roku. Wtedy właśnie Hiszpanka mieszkająca na terenie galicyjskiej gminy Salvaterra do Minho, Angeles Duran stwierdziła, że Słońce będzie należeć do niej. To nie żart! Kobieta ma na to akt notarialny, w którym można przeczytać:

Jestem właścicielką Słońca, gwiazdy typu widmowego G2, zlokalizowanej w centrum Układu Słonecznego, w odległości około 149,6 mln kilometrów od Ziemii.

Ogłosiła, że Słońce należy do niej i będzie pobierać za nie opłaty! Ma na to stosowne dokumenty

Sporządzono go w lokalnej kancelarii notarialnej. Zanim notariusz spisał akt, konsultował się ze swymi kolegami i astronomami. Okazało się, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby pani Duran stała się jego właścicielką.

Nie jestem głupia. Znam prawo. Umowa międzynarodowa stanowi, że żaden kraj nie może rościć sobie prawa własności do planety lub gwiazdy, ale nie ma w niej mowy o jednostkach — przekonuje.

Hiszpanka wpadła na ten pomysł po przeczytaniu w prasie o obywatelu Stanów Zjednoczonych, który w podobny sposób przywłaszczył sobie Księżyc i większość planet w naszym Układzie Słonecznym.

Ogłosiła, że Słońce należy do niej i będzie pobierać za nie opłaty! Ma na to stosowne dokumenty
Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply