Bogaczka postanowiła zostać bezdomną. Chciała udowodnić, że życie na ulicy to wybór i wygodnictwo

Bogaczom wydaje się, że ludziom biednym zwyczajnie nie chce się pracować.

Często brzydzą się ich, bo wydaje się im, że takie osoby nie mają ambicji, ani talentu, ale przede wszystkim woli do tego, by zmienić swe życie. Czują się lepsi tylko dlatego, że mają pokaźne portfele. Najgorsze są dzieci bogaczy, które fortunę wyssały z mlekiem matki i tak naprawdę nie musiały się starać, by osiągnąć sukces, on był im pisany. 

Kimś takim jest właśnie 21-letnia Isabella, córka milionera, której ulubionym zajęciem jest przepuszczanie fortuny ojca. Isabella wygląda jak księżniczka z bajki. Jej chłopak Seb jest odnoszącym sukcesy kierowcą wyścigowym. Ulubionym zajęciem dziewczyny było buszowanie po butikach i kupowanie drogich dodatków np. torebek Chanel za bagatela 8 tys. funtów.

Isabella nie uznaje półśrodków, jada tylko w drogich restauracjach, co roku wyjeżdża na luksusowe wczasy. Dziewczyna twierdzi przy tym, że nic nie spadło jej z nieba i jazdy, kto nie boi się ciężkiej pracy, ma szansę na luksusowe życie. By to udowodnić, postanowiła zamieszkać na ulicy i wyjść z bezdomności o własnych siłach.

Myślę, że niektórzy ludzie czują się komfortowo będąc bezdomnymi i nie chce im się dokonać zmiany. Na ulicy jest dużo narkotyków i dużo picia, a bezdomnym podoba się takie życie – twierdzi.

Zaczynając swój eksperyment Isabella postawiła sobie jedno ograniczenie – nie będzie żebrać. Poza tym była gotowa podjąć się każdej pracy. Sądziła, że zniknie z ulicy w tydzień. Myślicie, że się jej udało?

Więcej na następnej stronie. 

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply