„Nie chodź utartymi ścieżkami, bo się pośliźniesz” – przysłowie mocno wzięło sobie do serca tych 8 osób. Droga do pracy to dla nich rozrywka

Każdy zawód jest inny.

Niektóre wymagają od nas przede wszystkim kreatywności, w innych priorytetem jest sumienność i skrupulatność. W jednych nigdy nie wiemy, czego mamy się spodziewać, podczas gdy w innych od samego początku wiemy, co będziemy robić. Spokojna praca ze z góry określonymi zadaniami to dziś dla wielu osób marzenie. Ci jednak, którzy w takim zawodzie pracują, nie zawsze potrafią go docenić.

Szybko nudzą ich powtarzające się czynności, które potrafią być żmudne i dawać w kość. Nie ma jednak takiego znużenia, z którym nie poradziłby sobie kreatywny, inteligentny człowiek. Bohaterowie naszego artykułu nawet drogę do pracy potrafią sobie urozmaicić. Pokonują ją na 8 różnych sposobów, a każdy z nich jest tak samo ciekawy i nietuzinkowy. Są wśród nich tacy, którzy robią to z konieczności, większość jednak mocno wzięła sobie do serca przysłowie zawarte w tytule tego tekstu. Kim są ci pozytywnie zakręceni ludzie?

Paul Cox – paralotnia

Jeśli pogoda na to pozwala (wiatr wieje z prędkością mniejszą niż 12 mph), Paul pokonuje drogę z domu do pracy paralotnią. 51-letni żołnierz Royal Navy przelatuje ponad 16 kilometrów. Jego środek transportu kosztował 8 tys. funtów, ale to zerowy koszt, przy widokach, jakie wojskowy dzięki temu dostaje. Co w tym wszystkim najlepsze? Cox lata nie bo musi, ale dlatego, że chce. Mężczyzna znalazł świetny sposób na to, by połączyć przyjemne z pożytecznym i pasję z wykonywanym zawodem.

Po więcej sięgnij na następne strony.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : news.com.au, mirror.co.uk, sde.co.ke, nbcnews.com, bayjournal.com


Reply