By udowodnić, że piękno współczesnych kobiet to ułuda, wziął udział w konkursie piękności. Do samego końca nikt się nie zorientował, że jedna z uczestniczek to facet! 

„Uroda to dar z terminem ważności” – Eshkol Nevo.

Konkursy piękności od wielu lat budzą sporo kontrowersji. Jedni widzą w nich okazję do zachwytu nad pięknem ludzkiego ciała, zaś inni uważają je za poniżające festiwale próżności, gdyż konkurujących ludzi sprowadza się do przedmiotów, oceniając tylko ich powierzchowność, bez wracania uwagi na wnętrze. Gdzie leży prawda o konkursach Miss i Misterów? Najpewniej  pośrodku.

 

Rozważając problem konkursów piękności, trzeba wziąć pod uwagę, jak bardzo zmienił się ich charakter przed ostatnie dwie-trzy dekady. Niegdyś startowały w nich zwykłe dziewczyny obdarzone atrakcyjną urodą, zaś obecnie dla sporej części kandydatek do tytułu miss, konkursy są sposobem na życie i pracą. Dodatkowo większość tego typu imprez promuje nienaturalne piękno, ponieważ dopuszcza do udziału osoby, które w różny sposób korygowały urodę, często przy pomocy skalpela.

Bezsensowność współczesnych konkursów piękności zauważył między innymi 22-letni Eli Diagilew z Kazachstanu, który postanowił pokazać wszystkim, jak wielką ułudą są konkursy piękności.

 

Eli’ego do działania zainspirowali znajomi:

Między mną a moimi przyjaciółmi nastąpił spór o piękno. Ja cenię sobie naturalną urodę u kobiet, ale obecnie coraz więcej dziewczyn ją poprawia i w efekcie wszystkie panie wyglądają identycznie, tak samo się malując, ubierając i stylizując. Te spostrzeżenia sprawiły, że sam postanowiłem wziąć udział w konkursie piękności.

Do jakiego etapu konkursu Wirtualnej Miss Kazachstanu doszedł Eli? Czytajcie kolejną stronę i zobaczcie, jak wygląda na co dzień. 

 

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : deadbees.net


Reply