Popularna reklama oskarżona o promocję nekrofilii. Też się tego dopatrzyliście?

Jak głosi popularne powiedzenie: „reklama jest dźwignią handlu”.

Filmiki reklamowe mają za zadanie promować dany produkt, zachęcać nas do jego kupna, ale przede wszystkim zapadać w pamięć. Ich twórcy nie przebierają w środkach. Świadomie postanawiają drażnić się z nami, bo konsument zdenerwowany na pewno szybko o danym produkcie nie zapomni. Męczą nas irytującymi dżinglami, które słyszymy właściwie na każdym kroku.

Często uciekają się też do kontrowersji i wykorzystują chodliwe hasła oraz kwestie społeczne, byle tylko pokazać się z dobrej strony. Za takie działania ostatnio dostało się koncernowi Gillette, który wykorzystał hasło #MeToo i walkę z przemocą wobec kobiet, by się „wybielić” i wypromować.

Głośna reklama przyniosła jednak odwrotny skutek i sprawiła, że tysiące konsumentów odwróciło się od marki, uznając takie działania za dalece niestosowne. Więcej przeczytacie o tym tutaj: https://www.jestpozytywnie.pl/kontrowersyjna-reklama-gillette/.

Ostatnio zawrzało jednak i na naszym „rodzimym podwórku”. A jedną z popularniejszych ostatnio reklam oskarżono o promocję nekrofilii. Sprawa trafiła nawet do Rady Etyki Reklamy. O którą reklamę chodzi i czy wy też dopatrzyliście się w niej szkodliwych dla dzieci treści? 

Przejdźcie na następną stronę, by poznać szczegóły.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply